piątek, 25 października 2013

W Parku Kościuszki było centrum katowickiego piłkarstwa

Uwaga! Tekst opisuje spotkanie zorganizowane w 2011 roku w Bibliotece Śląskiej. 
 
Na Górnym Śląsku futbol rozwija się od ponad 100 lat. W Bibliotece Śląskiej wspaniałe świadectwo tej wielkiej historii przedstawiał jej świadek – pan Marian Lubina. Przysłuchiwałem się jak za sprawą Pawła Lubiny, ojca Pana Mariana, historia ta rodziła się w Katowicach. Gość spotkania wymieniał nazwy miejsc, w których u zarania XX wieku młodzi poświęcali się nowej dyscyplinie. Opisywał kulisy wydarzeń sportowych i politycznych, o których możemy przeczytać w podręcznikach historii. Kulisy wydarzeń, których był świadkiem, czego dowodem obok słów są fotografie, z bogatego rodzinnego archiwum.

Mimo upływu lat, nieomal setce rozegranych ligowych sezonów, immanentne cechy kopanej pozostają niezmienne. Marian Lubina wspominał o problemach młodzieży z policją, o próbach wykorzystania piłki do kulturowej socjalizacji przez wyniszczony Kulturkampfem Kościół Katolicki. Wymieniał nazwy niemieckich i polskich klubów, które istniały by wspomagać kultywowanie narodowej tożsamości, a ich rywalizacja wzbudzała zainteresowanie społeczności lokalnej. Przysłuchiwałem się i tak naszła mnie refleksja.

Lata mijają, a futbol wciąż ten sam. Inspiruje do niebanalnych zachowań. Jest wykorzystywany do realizacji wzniosłych celów i czasem sprawia problemy, lecz ludzie wciąż się nim interesują. Oby tak dalej, bo warto aby kolejne karty tej historii pisane były wciąż i wciąż…

Gramy dalej…

Fusball Club Preussen, Sport Club Germania oraz Sport Club Diana to kluby budujące podwaliny piłkarstwa w Katowicach. Gra puszką po konserwie lub szmacianką, w miejscu gdzie dzisiaj znajduje się plac Sejmu Śląskiego. Bramki budowane z drewnianych żerdzi służących miejscowemu ogrodnikowi. Takie były początki. Za pierwsze boisko służył targ konny na placu Andrzeja, a później kolejne obiekty powstawały w okolicach Parku Kościuszki, który stał się centrum piłkarskiego życia miasta. Były tam rozgrywane mecze drużyn katowickich w mistrzostwach Górnego Śląska oraz spotkania z goszczącymi na śląskiej ziemi drużynami z Krakowa, czy Lwowa, których markę możemy porównać do największych.

Dobrze jest żyć ze świadomością, że mamy swój skromny udział w tej historii. Przed laty z kolegami z podwórka pasję do piłki nożnej rozwijaliśmy zaczynając od gry na placu. Po poprzeczkę wybraliśmy się z siekierą do pobliskiego lasku. Nasze drużynowe grono rozrastało się i przestały nam wystarczać mecze o mistrzostwo, puchar i superpuchar dzielnicy, osiedla czy ulicy. Połączyliśmy siły i z duszą na ramieniu rozgrywaliśmy wyjazdowe mecze na Witosa, Załężu i Paderewie. Ta przygoda przerodziła się w poważną sprawę, kiedy za sprawą rodziców KP 1993 Brynów został zgłoszony do rozgrywek B klasy.

A teraz tę historię obok katowickiej GieKSy, Rozwoju i wielu mniejszych klubów tworzą również zawodnicy i piłkarki biorący udział w Lidze Piłkarskiej. Pamiętajcie gramy dalej!