środa, 15 maja 2013

Jak można przegrać?

Swego czasu abdykujący z posady menadżera Manchesteru United sir Alex Ferguson w furii kopnął w szatni but tak nieszczęśliwie, że trafiony nim został w okolice oka David Beckham. Było to po porażce MU w Pucharze Anglii z Arsenalem. 

Jak widzimy przegrywać można w różny sposób. We wtorek kiedy naprzeciw siebie stanęli zawodnicy ŚŚ Brynów i KFD (kategoria U18) spodziewaliśmy się zwycięstwa dominatorów Ligi Piłkarskiej w ostatnich latach. Jednak Brynów wzmocniony dodatkowymi zawodnikami nie zamierzał składać broni. Wydawało się, że już pierwsze minuty rozwieją wszelkie wątpliwości. Gra była twarda i wyrównana, ale indywidualne umiejętności Daniela Brzanka, szczególnie wspieranego przez Kevina, Dominika i nieźle broniącego Dawida Kopańskiego przyczyniły się do objęcia prowadzenia 5:2. Jak się okazało nie był jeszcze "po meczu". Spory udział w odwróceniu losów meczu ma największy walczak i dusza brynowskiej drużyny Dawid Banaś. Jego trafienia pozwoliły jeszcze prze przerwą nawiązać kontakt, a później wyjść na prowadzenie. Nie dokonał tego w pojedynkę, ale wraz z całym zespołem. Ostateczny wynik z perspektywy zawodników KFD można skomentować krótko: "niezły lipton"

Po meczu zawodnicy przybili piątki, potwierdzając że mecz był wyjątkowo dobrym widowiskiem. Tak też można przegrać.
W grupie młodszej doszło do derbów południowej strony miasta. Ligota zmierzyła się z Brynowem. Jak informowała Agnieszka (opiekun) mobilizacja w ekipie Ligoty, aby wyrównać rachunki, była duża. Była też na to duża, ale ostatecznie nie wykorzystana szansa. Oceniając to z mojej perspektywy: we dwójkę mecz wygrać trudniej. O ile Brynów w rozegranie akcji ofensywnych, jak i do obrony, angażował wszystkich zawodników, tak Ligota swój atak opierała na dwójce piłkarzy. Drużyno Ligoty: gracie dobry futbol, macie dobrych zawodników i jeśli uporacie się z tym mankamentem to będziecie jeszcze groźniejsi. A w przyszłotygodniowej kolejce czeka Was szczególnie ważny mecz - te kilka dni wykorzystajcie na analizę co można poprawić. 

Świetny mecz rozegrały we wtorek Stanica i FC Siemce. Młodsi "zieloni" trochę zawstydzają starszych kolegów (choć starsi muszą sobie radzić w osłabionym składzie). Ich minimalne zwycięstwo było naprawdę miłym dla oka widowiskiem. W takim samym stopniu przyczyniła się do tego postawa Stanicy, jak FC Siemce. Tutaj szczególne słowa uznania kieruję do trzech młodszych muszkieterów. Jak grają Natalia i Patrycjusz wszyscy wiedzą. Choć wkład Łukasza, Patryka i Dawida jest nieoceniony, to muszkieterowie pozostają w cieniu "gwiazd", a powinni stać wraz z nimi w pierwszym szeregu.

Poziom Ligi jest coraz wyższy i bardzo, bardzo nas to cieszy!